Jak zwiększyć odporność?

Nikt nie lubi chorować. W związku z tym unikamy sytuacji, w których możemy mieć kontakt z wirusami i bakteriami. Jednak to nie wystarczy, bo w przypadku obniżonej odporności i tak szybciej czy później dopadnie nas choroba.

Jeżeli ktoś ma zbyt niską odporność należy ją wzmacniać, a nawet leczyć. Natomiast warto mieć na uwadze, że w przypadku dzieci sprawa ta wymaga dokładnego przyjrzenia się częstotliwości i intensywności infekcji. Jeśli zdarzają się do 8 razu w roku, to nie musi to wcale oznaczać obniżonej odporności dziecka. Po prostu podczas częstych kontaktów z rówieśnikami jest bardziej narażone na działanie drobnoustrojów chorobotwórczych, ale właśnie w ten sposób organizm uczy się jak sobie z nimi radzić. Można podawać maluchowi preparaty wzmacniające odporność czy też dowiedzieć się jak skutecznie hartować dziecko, ale należy się przygotować, że kiedy zacznie chodzić do żłobka czy przedszkola będzie częściej chorować.

Najlepiej wspomagać odporność naturalnymi metodami. Oznacza to prawidłowe odżywianie, unikanie używek, właściwą dawkę ruchu, najlepiej na świeżym powietrzu, czas na relaks i sen, kontakty z bliskimi osobami, a także nauczenie się jak radzić sobie z codziennym stresem. Wiele osób twierdzi, że nie ma czasu na zdrowe jedzenie, ruch, odpoczynek. Mogą co prawda przyjmować preparaty witaminowe, ale tak naprawdę tylko urozmaicona dieta wzmocni nasz organizm tak jak należy. Zdarza się również tak, że do osłabienia odporności dochodzi w wyniku leukopenii. Oznacza to obniżenie poziomu białych krwinek poniżej normy. To właśnie leukocyty są odpowiedzialne za walkę z wirusami oraz bakteriami, więc kiedy jest ich za mało jesteśmy bardziej narażeni na choroby. Do zmniejszenia się ilości białych krwinek może też dojść po leczeniu, tak jest przede wszystkim po chemioterapii oraz radioterapii i trzeba wtedy poprawić odporność organizmu. Jednak ulega ona osłabieniu także po zwykłej infekcji, zwłaszcza jeśli była leczona antybiotykami. Po prostu trzeba dbać o odporność organizmu zarówno, kiedy jesteśmy zdrowi, jak i po odbytej chorobie. Dzięki temu nie dojdzie zbyt szybko do kolejnej.